Komu przyda się serwer VPS?

Komu przyda się serwer VPS?

Serwery VPS (virtual private server) zdobywają co raz większą popularność na rynku usług hostingowych. VPS to wydzielona część zasobów maszyny fizycznej, lub – częściej – chmury serwerów.

Rozwiązanie takie to niejako kompromis pomiędzy ceną, a wydajnością i “konfigurowalnością” serwera. Ceny serwerów VPS zaczynają się już od 20 PLN/mies., jednak takich nie polecam (o tym dalej). Od około 60PLN/mies. możemy myśleć o stabilnym serwerze, co przy cenach serwerów dedykowanych, wynoszących kilkaset PLN/mies., jest ceną rzeczywiście niewygórowaną.

Dla kogo VPS?

Ok, ale po co mam płacić 60PLN/mies. jeśli widzę oferty hostingów w cenie 50-100PLN/rok? Rzeczywiście nie każdy potrzebuje serwera VPS. Rozwiązanie takie jest nam przydatne, gdy:

potrzebujemy dużej wydajności (np. tworzymy grę w przeglądarce i wiemy, że będzie ona wymagała wielu obliczeń matematycznych)
potrzebujemy użyć nietypowych aplikacji, których nie udostępnia żaden usługodawca
jesteśmy pasjonatami linux’a i chcemy skonfigurować swój serwer w specyficzny sposób
Root czy Managed VPS
No właśnie. Konfiguracja serwera linuxowego. Czy koniecznie muszę się na tym znać? Rozwiązania są dwa. Albo się na tym poznasz (co zamierzam ułatwić opisując to zagadnienie w cyklu artykułów) albo zakupisz serwer VPS z opcją “managed” – rozwiązanie prostsze, jednak należy się liczyć z 2-3 razy większym kosztem, niż w przypadku opcji “root” (gdzie sami administrujemy naszym VPS’em).

Załóżmy, że zdecydowałem się na prywatny serwer wirtualny. Jak wybrać firmę i na którą opcję się zdecydować? To dość trudne pytanie, gdyż ofert na rynku jest na prawdę dużo.

Jak wybrać dostawcę?

Pierwszą kwestią do rozważenia jest lokalizacja serwera. Jeśli np. serwis będzie kierowany do odbiorców polskich i zależy nam na minimalnych pingach (np. serwery gier), najlepiej by było gdyby maszyny stały w Polsce, ewentualnie w Niemczech (lub innym sąsiednim kraju). W przypadku typowych serwisów www, gdzie komunikacja klient-serwer nie jest bardzo rozbudowana, nie ma to wielkiego znaczenia i nawet hosting amerykański będzie ok (pingi na poziomie nawet 200-300 ms, nie będą specjalnie dokuczliwe).

Jakie parametry planu?

Jednym z istotniejszych czynników są zasoby oferowane przez providera. Tzn. moc procesora i ilość dostępnej pamięci. Należy zwrócić uwagę, czy są to wartości gwarantowane, czy maksymalne, bo różnie jest to podawane i po zakupie możemy mieć żal do sprzedawcy, że nie zawsze otrzymujemy taką moc, jakiej się spodziewaliśmy. Ile CPU i RAM’u będę potrzebował? Jeśli tego nie wiesz, prawdopodobnie dopiero zaczynasz. Proponuję na początek wykupić najniższy pakiet i monitorować zużycie zasobów przy użyciu komend:

free -m
vmstat
top

W przypadku, gdy bieżący pakiet okazuje się niewystarczający, każda szanująca się firma umożliwia bezproblemowe przejście na pakiet droższy (czyli wydajniejszy), a wszystko dzieje się “w locie”, czyli nawet bez restartu serwera.

Transfer i powierzchnia dyskowa

Kolejnymi parametrami, na które warto zwrócić uwagę to transfer miesięczny, oraz przestrzeń dyskowa. Jeśli nasz serwis nie służy do gromadzenia lub rozprzestrzeniania dużych ilości dużych plików (jak pliki z muzyką, czy filmy), przestrzeń dyskowa zazwyczaj będzie zdecydowanie wystarczająca. Co innego z transferem. Nawet jeśli “waga” strony nie jest zbyt duża to przy wielkim ruchu (duża oglądalność strony) może się okazać, że przekroczyliśmy dozwolony transfer miesięczny. W takim przypadku najczęściej należy dopłacić za nadprogramowy transfer, lub dostawca proponuje nam przejście na wyższy pakiet.

Co jeszcze?

Na pewno przepustowość łącza internetowego jest czynnikiem, który powinien mieć znaczenie przy wyborze serwera VPS. 100Mbit/s to standard. Jeśli mamy zamiar zająć się pozycjonowaniem, oczywiście warto zwrócić uwagę na dostępną ilość adresów ip i możliwość dokupienia kolejnych.

Cena. Pisałem, że nie polecam tanich rozwiązań. Dlaczego? Ano, sprawa wygląda tak, że nie ma nic za darmo w dzisiejszym świecie. Dlatego pozorna okazja, okazuje się być stratą pieniędzy/czasu/nerwów (niepotrzebne skreślić). Z doświadczenia wiem, że przy tańszych rozwiązaniach, choć wszystko wygląda ok kilka dni/tygodni, to po jakimś czasie zaczynają się lagi, okresy niedostępności usługi itp. Support nie odbiera telefonów, nie odpisuje na maile przez kilka godzin, po czym odpisują, jakby nigdy nic, że usługa działa i nie widzą problemu . Nie chcę robić tutaj nikomu antyreklamy, dlatego napiszę tylko, że warto poczytać fora internetowe o tej tematyce i popytać użytkowników, z jaką firmą warto się związać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.