Google Inc. spalane na stosie doniesień brytyjskiej prasy.

Google Inc. spalane na stosie doniesień brytyjskiej prasy.

Korporacja Google, prawdopodobnie od dnia swojego powstania, stale musi borykać się z krytyką mediów oraz osobami jej nieprzychylnymi. Na rynku ekonomicznym, dobijanie firm pół martwych jest rzeczą normalną, chociażby ze względu na aspekt czasu, który ma na względzie szybkie wyeliminowanie przeciwnika.

MEDIALNE ATAKI NA KRÓLOWĄ SZACHOWNICY WYSZUKIWAREK.

Dlaczego jednak współpracownikom oraz konkurentom Google, wydaje się, że mogą i powinni prowadzić tego typu działania, wobec korporacji, która właściwie nie posiada realnych konkurentów? Cóż, nie używając kolokwializmów, można świadomie ogłosić, że Google Inc. podobnie jak “matka matek” ma to głęboko w okolicach znaczeń dla siebie nieznanych. Niemniej, palenie internetowej czarownicy na stosie nieczystego do końca sumienia, niekoniecznie dobrze dobranych przez Google kontrahentów biznesowych, trwa całą sieciową dobę, czyli właściwie nie ma bez końca.

W grudniu 2006 roku spekulacje na temat wejścia Google na rynek mobilny nasiliły się po raz kolejny. Zgodnie z doniesieniami BBC oraz The Wall Street Journal, celem Google stało się udostępnienie stworzonej przez siebie wyszukiwarki oraz aplikacji na urządzenia mobilne w celach czysto komercyjnych. Media drukowane i internetowe zaczęły rozgłaszać plotki, jakoby Google pracowało nad firmowanym przez siebie telefonem komórkowym gPhone, który jak widać, do tej pory jednak się na rynku sprzedaży detalicznej, się nie pojawił. Google Inc. dzielnie broniła się przed medialnymi atakami wymierzonymi w jej stronę, niczym dziewczyna ubrana w cienkie rajstopy i mini. Z jakich powodów firma Google Inc. nie może brać udziału w wyścigu producentów smartfona. Kto ustalił, że marka nie może produkować urządzeń mobilnych, a jedynie udostępniać innym posiadaną przez siebie wiedzę?

DLACZEGO PROJEKT GPHONE NIE DOSZEDŁ DO SKUTKU.

Prasa nasiliła swoje ataki na plany udostępniane otwarcie przez Google, których treść nie mijała się z prawdą, ponieważ korporacja od lat udostępnia swoje pomysły publicznie. Obwiniana za przyjęty przez siebie charakter oraz sposób prowadzenia biznesu, wciąż musi znosić awersje, atakującej jej za to prasy. Doniesienia o tym, że marka podjęła prace nad specyfikacją techniczną rozwiązań oraz prototypów wymyślonego przez siebie gPhona zostały ujawnione i nagłośnione przez Network World. Gazeta donosiła, że telefon Google to otwarty pomysł na system operacyjny telefonów komórkowych, zaprzeczający samych istocie urządzeń mobilnych. Czy to dopiero od dziś wiadomo, że Microsoft paruje dostępne sobie urządzenia na nieistniejącym fizycznie w komputerach PC sprzęcie? Czy aplikacja powstała na strukturze sterownika oraz łamiącej system operacyjny Windows zalegalizowanej pluskwy plug in, jest czymś tak nowym w świecie pracy informatyków, że od razu należy zepchnąć ją w nawias hakerskiego spamu? Podejrzenia oraz donosicielstwo prasowe wobec królowej tej jakże zacnej szachownicy nie miało końca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.